Co dzieje się z zapasami Boeinga? Zapasy w USA: analizy i prognozy

Co dzieje się z zapasami Boeinga? Analizy i prognozy

Odwiedzin: widoki 76
Czas czytania: 6 min



W styczniu 2020, Boeing (NYSE: BA) planował wznieść w powietrze samolot 737 MAX 8, który był na ziemi od czasu katastrofy. Firma upadła, a teraz pomysł stał się bezużyteczny.

Koronawirus wylądował na wszystkich samolotach pasażerskich, więc firmy nie myślą o zdobyciu nowych odrzutowców, ale o sposobach przetrwania do końca kryzysu i uniknięcia bankructwa.

Sytuacja na statku i aktualności

Samolot Boeinga

Jest coraz mniej zamówień na nowe samoloty Boeing

Z powodu kryzysu wywołanego przez COVID-19 w styczniu po raz pierwszy od 58 lat Boeing nie otrzymał żadnych zamówień. Ponadto firmy zaczęły odsyłać zamówienia, które już złożyły.

Na przykład największy na świecie samolot Avalon, który anulował 75 zamówień Boeinga 737 MAX, które kosztowały łącznie 8 miliardów USD. Brazylijska GOL Linhas Aereas Inteligentes Sa odwołała 39 zamówień tego samego samolotu; niektórzy inni nieznani klienci anulowali 35 więcej.

W rezultacie zamówienia netto w pierwszym kwartale 2020 r. Wyniosły -307 samolotów, tj. Było więcej zamówień odwołanych niż złożonych.

Jak kwarantanna wpływa na Boeinga

Kryzys wpłynął nie tylko na zamówienia, ale także na podaż samolotów, która spadła 3 razy. W pierwszym kwartale 2020 r. Dostarczono klientom 50 samolotów, podczas gdy w analogicznym kwartale ubiegłego roku klienci otrzymali 149 samolotów.

Boeing podpisuje kontrakty w taki sposób, że jeśli klient odeśle zamówienie, musi zwrócić straty firmy; jednak pandemie wchodzą w życie paragraf o zdarzeniach siły wyższej, co jest powszechnie stosowane przez klientów Boeinga, którzy anulują zamówienia bez konsekwencji.

W tej sytuacji jest jednak coś pozytywnego dla Boeinga. Firma może teraz zmienić datę dostarczenia nowych samolotów. Kwarantanna spowolniła produkcję. Od początku roku zwolniono 2800 pracowników, a główny zakład produkcyjny Puget Sound został zamknięty z powodu kwarantanny, dlatego firma ma obecnie problemy z zaspokojeniem istniejącego popytu, ponieważ działa nie tylko w segmencie pasażerskim.

Co więcej, kłopotliwe samoloty 737 MAX 8 pozostają bezczynne przez 6 miesięcy, a Boeing musiał spłacić utracony zysk firmom, które korzystały z samolotu. Teraz to zobowiązanie również zostało anulowane.

Oczywiście, gdy liczba zamówień maleje, firma może wypełnić swoje magazyny, a następnie sprzedać gotowe samoloty, gdy popyt się przywróci. Jest jednak całkiem możliwe, że w nadchodzących latach wielkość transportu pasażerskiego nie zbliży się do poziomu sprzed kryzysu. Dlatego linie lotnicze mają wystarczającą liczbę samolotów, aby zaspokoić przyszły popyt na transport lotniczy. Tak więc spadek zamówień w segmencie pasażerskim może trwać, co pociągnie za sobą straty dla Boeinga.

Rozkazy Ministerstwa Obrony

Boeing produkuje samoloty nie tylko dla lotnictwa cywilnego, ale także dla Ministerstwa Obrony; produkuje także satelity komercyjne i cywilne i może się wydawać, że segmenty te uratują firmę. Jednak sprawy nie są takie proste.

Po pierwsze, tutaj również spada liczba zamówień. Po drugie, od początku 2020 r. Boeing dostarczył dla wojskowych 39 statków powietrznych i żadnych satelitów. Innymi słowy, te 50 dostaw cywilnych to więcej niż zamówił Ministerstwo Obrony. Dlatego lotnictwo cywilne odgrywa główną rolę w przychodach firmy.

Z tego punktu widzenia firma jest naprawdę zła, więc jej zapasy mają być sprzedawane tylko. Jednak medal ma też drugą stronę.

Czy wszystko jest takie złe dla firmy?

Przede wszystkim spójrzmy na zamówienia w całości, a nie na pewien okres. Na początku 2020 r. Miał 5,428 zamówień; w pierwszym kwartale liczba ta spadła do 5,049, tj. spadek wyniósł 7%, co nie jest liczbą katastrofalną.

Następnie, w związku z kryzysem, władze USA opracowały szereg środków wsparcia dla firm, które są niezbędne dla bezpieczeństwa kraju. Boeing należy do takich firm. Ogólna wartość wsparcia wynosi 17 mld USD. Istnieją jednak warunki, które należy spełnić, aby otrzymać to wsparcie. W szczególności jednym warunkiem jest przekazanie części spółki w formie akcji rządowi federalnemu USA.

Ostatecznie zarząd Boeinga odrzucił taką pomoc: nalega na otrzymanie pomocy bez spełnienia takich warunków lub po prostu na kredyt w ramach gwarancji rządowych. W przeciwnym razie niezależnie znajdą sposób na przetrwanie obecnej sytuacji.

Czy dla Boeinga wszystko jest tak złe, jeśli stać ich na takie oświadczenia?

Oczywiście Kongres był zirytowany takim zachowaniem, ale Boeing ma silne lobby w Kongresie, więc jest wysoce prawdopodobne, że otrzymają pomoc na swoich warunkach.

Możemy zatem stwierdzić, że Boeing nie jest na skraju bankructwa, a jego problemy finansowe są przesadzone, dlatego prawdopodobieństwo dalszego spadku jego zapasów nie jest tak wysokie.

Analiza wykresu zapasów Boeinga

Przeanalizujmy teraz wykres akcji Boeinga. W lutym 2019 r. Akcje osiągnęły najwyższy w historii poziom 435 USD na akcję. Jednocześnie firma zanotowała rekordowe przychody w wysokości 28.34 mld USD. W następnym miesiącu zdarzył się wypadek Boeinga 737 MAX 8, w którym zginęło 157 osób.

To był punkt zwrotny dla firmy. Cena akcji zaczęła spadać, a dochody firmy wzrosły. Loty Boeinga 737 MAX 8 zostały zawieszone do momentu ustalenia przyczyn katastrofy (obecnie loty tego samolotu są zabronione). Do lipca 2019 r. Przychody firmy spadły o 45%, osiągając 15.75 mld USD, podczas gdy cena akcji spadła o 28%, osiągając 315 USD.

Potem spadanie ustało, tzn. Inwestorzy włączyli w cenę przyszłe ryzyko związane z kłopotliwym samolotem i przez około 8 miesięcy akcje sprzedawały się między 315 a 385 USD, czekając, aż Boeing 737 MAX 8 ponownie wzniesie się w górę.

Tak się jednak nigdy nie stało - zamiast tego przybył koronawirus, wstrzymując lotnictwo cywilne, co znacząco wpłynęło na linie lotnicze, a one z kolei zaczęły odwoływać swoje już złożone zamówienia. Inwestorzy musieli więc ponownie uwzględnić w cenie ryzyko, tym razem związane ze spadkiem liczby zamówień, przychodów i zysku netto.

Ostatecznie druga fala kłopotów spółki spowodowała spadek ceny akcji o 72%, a cena akcji spadła do 100 USD.

Analiza techniczna akcji Boeinga (NYSE: BA)
Analiza techniczna akcji Boeinga (NYSE: BA)

Teraz możemy powiedzieć, że wszystkie problemy, o których wiemy, są wliczone w cenę. Może zejść głębiej tylko wtedy, gdy pojawi się więcej negatywnych informacji. Taką informacją może być kwartalny raport, który firma przedstawi 29 kwietnia.

Prognozuje się, że przychody Boeinga w pierwszym kwartale 2020 r. Wyniosą 17.8 mld USD, a niestety w drugim kwartale z rzędu spółka może stracić.

Istnieją dwa sposoby rozwoju sytuacji:

  1. Prognozowany dochód jest dobrze znany i wliczony w cenę. Jeśli okażą się one lepsze niż oczekiwano, możemy zaobserwować szybki wzrost ceny akcji.
  2. Dochód niższy od prognoz będzie oczywiście pociągał za sobą dalszy spadek ceny akcji.

Jednak wszystkie te wahania będą krótkoterminowe. Zwiększą one jedynie zmienność zapasów, więc szybki wzrost może się zmienić i gwałtownie spaść następnego dnia.

Na dłuższą metę ceny mogą się drastycznie zmienić, gdy firma otrzyma nowe zamówienia lub Boeing 737 MAX 8 otrzyma zezwolenie na loty. Na razie możemy określić tylko ramy, w których akcje będą handlowane w najbliższej przyszłości.

Najniższa cena akcji w tym roku wyniosła 89 USD, po czym notowania wzrosły gwałtownie do 186 USD, najprawdopodobniej dlatego, że sprzedawcy zamknęli krótkie pozycje. Tak więc 186 USD to opór dla akcji Boeinga, a 89 USD to ich wsparcie. Innymi słowy, są to ramy przyszłych wahań cen akcji.

Analiza techniczna akcji Boeinga (NYSE: BA)
Analiza techniczna akcji Boeinga (NYSE: BA)

Prawdopodobnie w oczekiwaniu na raport zapasy osiągną 186 USD. Wtedy wszystko będzie zależeć od wyników kwartalnych.

Jeśli jakimś cudem dochody okażą się lepsze od prognoz, możemy ujrzeć odłam tego oporu i dalszy wzrost, być może do 275 USD. Po tym możemy spodziewać się zwrotu do 186 USD, ponieważ publikacja raportu nie rozwiąże żadnego z problemów firmy.

Zły kwartalny raport pociągnie za sobą odbicie od 186 USD i gwałtowny spadek do 90-100 USD na akcję.

Podsumowanie

Nikt nie wie, jak rozwinie się sytuacja na giełdzie, możemy jedynie zgadywać, a czas pokaże, kto miał rację. Przy wszystkich kłopotach liczba zamówień w Boeingu spadnie, zmniejszając jego dochód.

Jednak na razie liczba ta spadła tylko o 7%, a dochód prawdopodobnie spadnie o 23% w porównaniu z pierwszym kwartałem 2019 r. Tymczasem akcje są o 65% niższe niż ich najwyższy w historii poziom, co oznacza wyprzedany stan zapasów. Prawdopodobnie więc cena zacznie się przywracać.

Niechęć kierownictwa Boeinga do ustępstw wobec rządu USA w zamian za pomoc finansową jest pośrednim dowodem na to, że w firmie nie jest tak źle, jak się wydaje. Głównym problemem dla Boeinga jest ponowne podniesienie Boeinga 737 MAX 8 w górę. Gdy tylko rozwiążą problem, zapasy szybko osiągną 300 USD.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Rzeczywiste akcje można handlować na platformie R Trader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie handlowej w wysokości 0.25 USD. Możesz także spróbować swoich umiejętności handlowych w Platforma R Trader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex.com i otwórz konto handlowe.




Komentarze

Poprzedni artykuł

Handel ze strategią Golden Cross

W tym przeglądzie omówimy dobrze znaną strategię handlową o nazwie Złoty Krzyż. Ta prosta i skuteczna strategia wykorzystuje dwa średnie kroczące z różnymi okresami.

Następny artykuł

Jak korzystać z Awesome Oscillator w handlu. Główne sygnały

W tym artykule omówimy interesujący wskaźnik o nazwie Awesome Oscillator. Został stworzony i początkowo dodany do jego strategii handlowej przez słynnego eksperta handlowego Billa Williamsa.