Czy powinniśmy kupować akcje Boeinga?

Czy powinniśmy kupować akcje Boeinga?

Odwiedzin: widoki 722
Czas czytania: 6 min



Im większa firma, tym mniej reaguje na krzyki żółtej prasy. Stabilność finansowa takich spółek przyciąga uwagę funduszy inwestycyjnych na całym świecie, a ich akcje stają się konserwatywnymi inwestycjami.

Prawdopodobieństwo, że jakiś skandal wpłynie na światowy rynek jest niezwykle niskie. Zwykle negatywne wiadomości prowadzą do niewielkiego korygującego spadku cen, których inwestorzy używają do tańszego kupowania akcji.

Jednak nawet w stabilnych spółkach czasami zdarzają się zdarzenia, które rzucają długi cień zarówno na cenę akcji emitenta, jak i na jego przychody. Boeing (NYSE: BA) właśnie stanął przed takim wydarzeniem.

Boeing 737 MAX 8 powalił na ziemię

W 2019 roku doszło do dwóch katastrof Boeinga 737 MAX 8, w wyniku których samoloty z tej serii zostały objęte zakazem lotów. Najwyraźniej taka wiadomość zaszkodziła kursom akcji, które po kilku dniach spadły o 18%.

Wtedy inwestorzy zaczęli szacować skalę problemu dla tak dużej firmy; zresztą nikt już nie sprzedawał akcji na emocjach, co oznacza, że ​​istniejące ryzyka zostały już uwzględnione w cenie papieru wartościowego. Musieliśmy tylko czekać na rozwiązanie problemu Boeinga 737 MAX 8, a cena akcji na pewno będzie rosła.

Samoloty zawsze od czasu do czasu rozbijały się, a inwestorzy wiedzą, co robić w takich przypadkach. Jednak tym razem sytuacja potoczyła się zbyt negatywnie.

Pandemia COVID-19 i spadek zamówień

Boeing wciąż rozwiązywał swoje problemy, gdy koronawirus pojawił się na scenie i sprowadził na ziemię wszystkie samoloty na całym świecie. Samoloty pozostawały bezczynne, wymagały konserwacji, więc nie było potrzeby kupowania nowych desek. Do końca drugiego kwartału przewoźnicy lotniczy odwołali 186 zamówień, co oznaczało miliony dolarów strat dla Boeinga.

Te dwa problemy razem zadały Boeingowi ogromny cios, z którego firma jeszcze nie wyszła. Cena akcji spadła o 67%.

Zapasy sięgające dna

Zwróć jednak uwagę na wykres cenowy. Akcje osiągnęły dno po 90 USD i nigdy nie spadły głębiej. Od marca ich obrót waha się między 90 a 230 USD; ostatnio zasięg zawęził się do 150-200 USD.

Można wyciągnąć wniosek, że ryzyko związane z 737 MAX 8 i COVID-19 jest już wliczone w cenę, a tę ostatnią można obniżyć jedynie przez dodatkowe negatywne zdarzenia. Oznacza to, że już teraz możemy rozważyć inwestowanie w akcje Boeinga na tych poziomach. Gdy tylko poprawi się ogólna sytuacja, zapasy również zaczną rosnąć.

Boeing (NYSE: BA) stock price chart
Wykres ceny akcji Boeing (NYSE: BA)

Jednak ta analiza jest powierzchowna. Aby zobaczyć pełny obraz, spójrz na sprawozdania finansowe i komentarze kierownictwa. Sprawdźmy, jak osiągnął Boeing w trzecim kwartale.

Raport za III kwartał

Straty firmy zaczęły się stopniowo zmniejszać. O ile w drugim kwartale wynosiły 4.79 USD na akcję, obecnie są to 1.39 USD na akcję. Przychody brutto wzrosły z 11.8 do 14.1 mld USD.

Strata netto wyniosła 466 mln USD, jednak w poprzednim kwartale było to 2.376 mld USD.

Te ulepszenia stały się możliwe, ponieważ firma zoptymalizowała swoje wydatki. Wiosną rozpoczęli akcję dobrowolnego zwalniania personelu. Następnie, po odejściu części pracowników, zwolnienia stały się obowiązkowe i nadal trwają. Obecnie firma planuje zwolnić kolejne 30,000 tys. Miejsc pracy, aby na koniec 130,000 roku zatrudnić 2021 tys. Osób (według Finviz.com firma zatrudnia 161,100 tys. Osób).

W III kwartale Boeing dostarczył 28 samolotów dla sektora komercyjnego, czyli o 34 samoloty mniej niż rok temu, przez co zwrot działu handlowego spadł gwałtownie o 56% do 3.6 mld USD.

Testy Boeinga 737 MAX 8 szkodzą sytuacji finansowej firmy: wydatki na ten samolot w trzecim kwartale wyniosły 590 mln USD.

W sektorze obronnym sytuacja jest znacznie lepsza: zwrot spadł tylko o 2% do 6.8 mld USD. Jednak dyrektor generalny Dave Calhoun podejrzewa, że ​​walka z koronawirusem sprawi, że rząd zmniejszy wydatki na usługi obronne, co zaszkodzi kontraktom między Boeingiem a rządem USA.

Transport przywraca się zbyt wolno

Transport w sektorze cywilnym nie przywraca się tak szybko, jak oczekiwano. Prognozy powrotu do poziomów sprzed kryzysu przesunęły się do 2023 r., Choć spodziewaliśmy się, że poziomy te zostaną osiągnięte wiosną - 2020 r.

Loty wewnętrzne osiągają obecnie 49% poziomu z 2019 r., Ale loty międzynarodowe - tylko 12%. Linie lotnicze używają tylko 25% swoich samolotów. W przypadku Boeinga zajmującego się produkcją samolotów sytuacja ulegnie poprawie dopiero wtedy, gdy firmy zaczną używać 60-70% swoich samolotów. Do tego czasu popyt na samoloty pozostanie niski.

Powrót 737 MAX 8 jest przełożony na 2021 rok. Na początku 2020 roku spodziewano się lotów tym samolotem tego lata, ale niestety! Jeśli regulator pozwoli latać 737 MAX 8, Boeing będzie mógł sprzedawać samoloty, które posiada - jest ich teraz 450. Zresztą to sektor cywilny, w którym popyt jest nieoczekiwanie niski.

Czy Boeing będzie w stanie szybko sprzedać wszystkie samoloty w sklepie? Brak odpowiedzi.

Sytuacja staje się jeszcze bardziej rozczarowująca z powodu odpowiedzi dyrektora wykonawczego Grega Smitha podczas konferencji prasowej. Mianowicie nie dał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, ilu jest potencjalnych nabywców gotowych kupić 737 MAX 8 w 2021 i 2022 roku.

Konkurencja z Airbusem A320

Sytuację pogarsza rywalizacja z Airbusem. Airbus A320 od dawna jest rywalem 737 MAX 8. Boeing planuje kontynuować podróż z 737 MAX tylko w 2022 roku, produkując 31 samolotów miesięcznie. Tymczasem Airbus planuje wyprodukować 47 samolotów A320 w 2021 roku, zwiększając swoją obecność na rynku.

Zresztą problemem z 737 MAX 8 nie jest opóźnienie w produkcji, ale zakaz lotów. Im później zostanie podniesiony, tym więcej samolotów będzie sprzedawał Airbus, co oznacza, że ​​jego udział w rynku obsługi posprzedażowej również będzie rósł.

Boeing ma 57 miliardów dolarów długów

Wreszcie Boeing ma ogromny dług, który rośnie. Co więcej, nie tylko „rośnie”, ale poszybował w górę z 20 do 57 mld USD. To chyba najbardziej niepokojąca część całej sytuacji, ponieważ dług wymaga utrzymania. W tym celu Boeing pozyskuje finansowanie za pomocą obligacji. Jednak 29 października agencja ratingowa Moody's Investors Service oceniła obligacje Boeinga ad Baa2 „negatywną” prognozą, co oznacza, że ​​w przyszłości może zostać zrewidowana na gorszą.

Baa2 to długi o umiarkowanym ryzyku. Są one traktowane jako długi kategorii średniej, ale mogą mieć pewne cechy spekulacyjne, które mogą prowadzić do wzrostu oprocentowania, na podstawie którego Boeing pożycza pieniądze.

Mając taką ocenę, firma może nadal przyciągać inwestycje i pracować; jeśli jednak przywrócenie przepływu pasażerów zajmie więcej czasu, o zwiększonym zadłużeniu będzie się coraz częściej przypominać, ponieważ kwoty niezbędne do jego utrzymania będą rosły szybciej niż przychody firmy.

Podsumowanie

Sądząc po przychodach, które zaczęły rosnąć, firma już zepchnęła się z dna, które wynosiło 90 USD na akcję, zgodnie z wykresem. To był poziom, na który cena osiągnęła w środku pandemii wiosną.

Gdyby problem Covid-19 został rozwiązany do jesieni, obrót akcjami przekroczyłby 200 USD. Jednak cud się nie wydarzył. Teraz firma musi pracować z niskimi zyskami i dużymi stratami, a to wszystko na dłuższą metę, co jest jeszcze trudniejsze. Stąd Boeing potrzebuje stałego napływu inwestycji, co pogarsza perspektywy długoterminowych inwestycji i zwiększa obciążenie finansowe firmy.

Na szczęście Fed kupuje teraz obligacje korporacyjne i podejmuje ryzyko. Daje to Boeingowi nadzieję na wsparcie finansowe w przyszłości, a nawet możliwość restrukturyzacji zadłużenia w razie potrzeby.

Finanse dużo decydują w firmie: jeśli są dostępne, zawsze można rozwiązać problemy. Widzimy, że dla Boeinga jest nadal dostępny. Ostatecznie akcje prawdopodobnie ponownie wzrosną powyżej 150 USD, a nawet spróbują w obszarze 180-200 USD.

Obecnie akcje Boeinga nie nadają się do długoterminowych inwestycji. Ryzykiem jest dług szybko rosnący, dlatego radzę potraktować tę akcję jako inwestycję krótkoterminową, kupując ją na linii wsparcia.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Prawdziwymi akcjami można handlować na platformie R Trader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie transakcyjnej w wysokości 0.25 USD. Możesz także wypróbować swoje umiejętności handlowe w Platforma R Trader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex.com i otwórz konto handlowe.




Komentarze

Poprzedni artykuł

Caliber Home Loans IPO: ponad 50 lat w amerykańskich kredytach hipotecznych

Lider amerykańskiego rynku kredytów hipotecznych, Caliber Home Loans, Inc., planuje IPO na giełdzie NYSE pod hasłem HOME. Transakcje miały rozpocząć się 29 października 2020 r .; niestety subemitenci zdecydowali się odrzucić termin z powodu złych warunków rynkowych.

Następny artykuł

Jak obliczyć zysk z dywidendy?

Dochód z dywidend odzwierciedla dochód inwestora z posiadanych przez niego papierów wartościowych przez cały okres ich posiadania. Z reguły bardziej opłaca się kupować akcje kilku spółek (tworzyć portfel), aby zdywersyfikować ryzyko rynkowe.