Facebook oskarżony o monopolizację. Inwestorzy się przemyślają

Facebook oskarżony o monopolizację. Inwestorzy się przemyślają

Czas czytania: 7 min



Od początku roku akcje Facebooka (NASDAQ: FB) wzrósł o 34% do 275 USD i nadal pozostaje w trendzie wzrostowym. Jednak wiosną pandemie obniżyły cenę akcji do 140 USD, co znacznie obniżyło cenę inwestycji w system społecznościowy.

Wpływ pandemii na Facebooku

Wpływ pandemii na Facebooka okazał się mniej drastyczny niż obawiali się inwestorzy: Facebook nie jest firmą przemysłową, ale siecią społecznościową, do której użytkownicy mają dostęp w dowolnym czasie i miejscu, czy to w domu, czy w biurze.

Reklamodawcy zapewniają Facebookowi ciche traktowanie

Cóż, istniało ryzyko, że dochody z reklam spadną z powodu, po pierwsze, strat, jakie reklamodawcy ponieśli w wyniku pandemii, a po drugie bojkotu przekazanego Facebookowi przez Starbucks, PepsiCo, Coca-Cola, Diageo, Unilever i Verizon. Jednak firmy, które przyłączyły się do cichego traktowania i próbowały przekonać Facebooka, aby był dokładniejszy w podawaniu fałszywych informacji i nienawiści, zgubiły się wśród 8 milionów innych reklamodawców, którzy wykorzystują Facebooka do promowania swoich towarów i usług. Dowodem na to były wyniki finansowe firmy w drugim kwartale.

Facebook zakończył drugi kwartał zyskiem netto na poziomie 5.1 mld USD, czyli praktycznie dwa razy więcej niż w tym samym kwartale rok temu. Było to zupełnie nieoczekiwane wydarzenie dla graczy rynkowych: akcje Facebooka wzrosły o 9% do 255 USD, a kilka dni później cena podskoczyła o 25 USD więcej.

Firmy były gotowe do kontynuowania bojkotu, ale Zuckerberg zapewnił inwestorów, że milczące traktowanie będzie miało niewielki wpływ na dochody firmy.

Facebook przejmuje handel elektroniczny

Pandemie zmusiły wiele rządów do wprowadzenia kwarantanny, na czym ucierpiała sfera usług i sprzedaż detaliczna offline. Tymczasem dochody tych firm, które pracowały w branży handlu elektronicznego, rosły. Facebook również zdecydował się przyłączyć, aw maju uruchomił platformę internetową o nazwie Sklepy Facebook. Następnie 25 sierpnia firma ogłosiła partnerstwo z Big Commerce w celu uruchomienia opcji Instagrama, która pozwoli użytkownikom zamawiać towary pozostające zalogowane w aplikacji. W efekcie kurs akcji wzrósł powyżej 300 USD, a analitycy zrewidowali swoje prognozy, przesuwając cel wzrostu cen akcji do 330 USD.

W sumie od marca do sierpnia inwestorzy Facebooka otrzymywali przeważnie dobre wiadomości, a wzrost cen akcji utrzymywał się, pozornie nie do zatrzymania.

Wybory w USA

Sytuacja zmieniła się, gdy wyścig wyborczy w USA wszedł w aktywną fazę. Systemy społecznościowe są szeroko stosowane jako platformy reklamy politycznej. To nakłada na firmę pewne ryzyko, które później może zostać posądzone o wspieranie określonego kandydata. W rezultacie Zuckerberg ogłosił, że na tydzień przed faktycznym głosowaniem wprowadzi zakaz reklam politycznych. Jest to krok podjęty przez firmę, aby zapobiec ingerencji w wybory i wsparciu każdego kandydata.

Już w 2016 roku Facebook zwalczał krytykę związaną ze swoim stosunkiem do wygranego przez Donalda Trumpa wyścigu wyborczego. W szczególności powiedzieli, że Rosja wykorzystała platformę do rozpowszechniania fałszywych informacji. W dniu, w którym Zuckerberg wprowadził zakaz reklamy politycznej, kurs akcji Facebooka spadł o 6% i nadal płynnie spadał. Wydawało się, że inwestorzy postanowili uniknąć ryzyka i poczekać do końca wyścigu wyborczego.

Głosowanie odbyło się 3 listopada, a 4 listopada akcje Facebooka zaczęły rosnąć. Potrzeba było trzech dni, aby wzrosnąć o 12% i zbliżyć się do 300 USD za akcję. Zwycięstwo Joe Bidena było kolejną dobrą wiadomością dla firmy, ponieważ wiązało się z łagodniejszą regulacją sieci społecznościowych - a przynajmniej miało to zrobić.

Pozew przeciwko Facebookowi

Jednak miesiąc później Facebook został pozwany przez 48 prokuratorów generalnych USA i Federalną Komisję Handlu (FTC). Serwis społecznościowy został oskarżony o naruszenie przepisów antymonopolowych. Pęknięciami były Instagram i WhatsApp - powodowie nalegają, aby Facebook sprzedawał te aplikacje.

Mówi się, że kupując Instagram i WhatsApp na wczesnym etapie rozwoju, Facebook pozbywał się przyszłych konkurentów. Ten punkt widzenia znajduje potwierdzenie w liście Zuckerberga z 2008 roku, w którym pisze, że lepiej było kupować niż konkurować. A po zakupie Instagrama zauważył, że Facebook zawsze może sobie pozwolić na kupowanie obiecujących start-upów, aby uniknąć rywalizacji w przyszłości.

W swojej obronie Zuckerberg twierdzi, że Instagram i WhatsApp stały się popularne dzięki integracji z Facebookiem.

Proces dopiero się zaczyna, a przed nami wiele sesji. Jednak ważne jest tutaj samo zainteresowanie regulatorów gigantami technologicznymi.

Dwa miesiące wcześniej Departament Sprawiedliwości USA pozwał Google, oskarżając go o tłumienie konkurencji przez dominację na rynku.

Takie postępowanie zostało wszczęte przeciwko AT&T (NYSE: T) w 1974 i Microsoft (NASDAQ: MSFT) w 1998.

Pozew przeciwko AT&T

W wyniku pozwu Departamentu Sprawiedliwości USA przeciwko AT&T w 1974 roku, firma, oskarżona o monopolizację sfery telefonicznej, podzieliła się na 7 regionalnych spółek. W efekcie zaostrzyła się konkurencja na rynku telekomunikacyjnym, a ceny za te usługi spadły. To pchnęło gałąź do przodu w jej rozwoju. Po podziale kapitalizacja AT&T spadła ze 150 mld USD do 34 mld USD.

AT&T otrzymało kilka pytań na temat swojej działalności już w 1910 r., Ale jak widać, procesy trwały dziesiątki lat, a powodowie musieli naprawdę długo czekać na namacalne wyniki.

Pozew przeciwko Microsoft

Microsoft został kiedyś oskarżony o monopolizowanie rynku oprogramowania. Korporacja wymagała od producentów komputerów PC zainstalowania przeglądarki Internet Explorer (IE) w zamian za licencję na Windows 95. Zwykły użytkownik, byłem całkowicie zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że oprócz IE istnieją inne przeglądarki. Jednak w dzisiejszych czasach przyzwyczailiśmy się do wyboru przeglądarki dla systemu Windows.

Czy dojdzie do rozłamu?

Inwestorzy mają odmienne poglądy na temat konsekwencji pozwu przeciwko Facebookowi. Niektórzy uważają, że rozłam nie jest zbyt prawdopodobny, a ich argumenty są dość poważne.

Inni nalegają, aby FTC przekonała sędziego federalnego do zamiarów Facebooka, by wyeliminować rywali, kupując potencjalnie „niebezpieczne” startupy. Rezultatem może być podział.

Po pierwsze, zwróć uwagę, że fuzje z Instagramem i WhatsApp zostały zatwierdzone przez organy regulacyjne antymonopolowe. Rozłam pogorszy teraz zaufanie do działań instytucji antymonopolowych. W ten sposób możemy anulować każdą inną transakcję.

WhatsApp i Instagram są w pełni zintegrowane z Facebookiem, nie funkcjonują jako oddzielne działy. Statystyki użytkowników, statystyki reklam itp. Są publikowane dla całego Facebooka, a nie tylko dla tych usług. Dlatego nie jest łatwo usunąć te aplikacje z Facebooka.
Zdarzały się przypadki podziałów, ale dotyczyły one tylko działów, które funkcjonowały oddzielnie, mając po prostu wspólne finanse z resztą firmy.

Jako przykład przypomnijmy General Electrics. Jeden wydział produkuje silniki lotnicze, a drugi elektrownie. Oba działy działają pod tą samą marką, ale ich raporty kwartalne są oddzielne, a ich biznesy różnią się.

Kolejnym argumentem przemawiającym za Facebookiem jest to, że na rynku nadal istnieje konkurencja. Rywalami sieci społecznościowej są inne, takie jak Twitter, Tik Tok, Snapchat, Pinterest itp. Facebook nie kontroluje rynku, a jedynie go prowadzi. Każdy użytkownik może wybrać, gdzie zarejestrować konto.

W efekcie inwestorzy, którzy nie wierzą w podział, przygotowują się na długie procesy prowadzące do grzywny. Zresztą będzie to miało niewielki wpływ na wielkość udziału w rynku zajmowanego przez Facebooka.

Zwolennicy rozłamu uważają, że powodowie przekonają sędziego federalnego na Facebooku, próbując stłumić rywalizację poprzez fuzje ze startupami na wczesnych etapach ich rozwoju.

Mają list od Zuckerberga i świadectwo byłego właściciela Instagrama.

Ponadto rząd boi się ogromnej „potęgi” Zuckerberga. Facebook ma 2.7 miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie. Jedna osoba nie powinna mieć takiej mocy: dziś jest życzliwa, ale jutro może rozpocząć wojnę, oszukując użytkowników.

Jednak głównym powodem tego procesu jest z dala od Facebooka. Ten pozew wskazuje na eskalację presji rządu na firmy technologiczne. Zaczęło się za czasów Donalda Trumpa i prawdopodobnie będzie kontynuowane za prezydentury Joe Bidena.

Powodowie dołożą wszelkich starań, aby wygrać i wyjaśnić innym firmom, że monopolizacja rynku nie przyniesie korzyści.

Co może przynieść sprzedaż WhatsApp i Instagram?

Jeśli sąd zmusi Facebooka do sprzedaży WhatsApp i Instagrama, zaszkodzi to zauważalnie dochodom i zapasom firmy. Niektórzy inwestorzy zdecydują się na zysk, inni będą próbowali zarabiać na problemach Facebooka. Obie rzeczy spowodują głęboki spadek kursu akcji. Facebook nie wypłaca dywidend, stąd wzrost cen jest jedynym źródłem dochodu dla kupujących akcje Facebooka. A akcje mogą rosnąć tylko wtedy, gdy inwestorzy dostrzegą w tym jakiś potencjał.

Na wczesnym etapie rozwoju Facebooka potencjał tkwił w rosnącej liczbie nowych rejestracji. Kiedy ta liczba przestała rosnąć, Facebook zastąpił ją liczbą aktywnych użytkowników w swoich kwartalnych raportach. Stąd można powiedzieć, że Facebook zbliża się do limitu nowych rejestracji, potrzebuje nowych źródeł dochodu i dlatego zajął się handlem elektronicznym.

Jest jednak inny sposób, który polega na podziale firmy. Wtedy będą musieli zacząć od zera, a potencjał wzrostu znów będzie ogromny. Ale czy Facebookowi uda się ponownie stać się numerem jeden wśród sieci społecznościowych? Czy inwestorzy jeszcze raz uwierzą w Zuckerberga, czy wolą Instagrama bez Facebooka?

Nawiasem mówiąc, w 1999 roku Internet Explorer zajął 90% rynku przeglądarek, a teraz zajmuje 4.71%. Departament Sprawiedliwości dobrze wykonał swoją pracę. Na rynek weszły inne przeglądarki, rozpoczęła się rywalizacja, która sprzyja rozwojowi rynku i użytkownikom, którzy mają teraz wybór. Czas pokaże, czy Facebook podzieli los IE.

Analiza techniczna akcji Facebooka

Proces dopiero się rozpoczął i na wyciąganie jakichkolwiek wniosków jest za wcześnie. Jednak analiza techniczna może dać pewne odpowiedzi. Bardzo ważne jest, aby obserwować zachowanie inwestorów w akcje.

Choć może się to wydawać dziwne, analiza techniczna również daje niejasne wyniki. Na D1 jest Trójkąt, co może oznaczać wzrost lub spadek cen akcji w zależności od tego, która linia wzoru zostanie przerwana.

Obecnie potencjał wzrostu jest większy, bo 200 dni Średnia ruchoma podpowiada to. Jeśli notowaniom uda się przebić górną granicę Trójkąta, będzie to oznaczało, że inwestorzy z optymizmem patrzą na rozwój Facebooka w obszarze handlu elektronicznego.

Analiza techniczna akcji Facebooka

Oderwanie się dolnej linii formacji będzie sygnałem alarmowym dla inwestorów długoterminowych, podczas gdy kolejne oderwanie się 200-dniowego MA może nawet oznaczać trend spadkowy. W takim przypadku inwestorzy będą rozważać ewentualny podział.

Zamykanie myśli

W krótkim okresie akcje Facebooka będą cieszyły się popytem, ​​podczas gdy jego raporty kwartalne są dobre, ale wiadomość o procesie przekona inwestorów do poświęcenia czasu. I to ci radzę.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Prawdziwymi akcjami można handlować na platformie R Trader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie transakcyjnej w wysokości 0.25 USD. Możesz także wypróbować swoje umiejętności handlowe w Platforma R Trader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex.com i otwórz konto handlowe.




Jeśli uznasz to za przydatne, omówimy każdy aktualny temat dotyczący handlu i inwestowania.

Komentarze

Poprzedni artykuł

IPO Upstart Holdings: Artificial Intelligence in Credit Scoring

15 grudnia Upstart debiutuje na giełdzie NASDAQ pod hasłem UPST. Transakcje rozpoczną się 16 grudnia. Omówimy biznes firmy i jej średniookresowe perspektywy.

Następny artykuł

Najsilniejszy wzrost po załamaniu w marcu: Rating S&P 500

Które firmy znalazły się na liście?