Nie tak dawno temu mówiliśmy o zbliżające się IPO Bumble i ocenił światowy rynek randkowy. Zobaczmy dzisiaj, co się dzieje z akcjami i czy założyciel firmy jest zadowolony.

Co to jest Bumble?

To internetowa platforma randkowa stworzona w 2014 roku przez Whitney Wolfe Herd i Andrey Andreev. W aplikacji użytkownicy mogą znaleźć romantyczną miłość, poznać nowych przyjaciół lub nawiązać przydatne kontakty biznesowe.

Później serwis randkowy dołączył do struktury holdingowej MagicLab obok Badoo, Lumen i Chappy. W 2019 roku pakiet kontrolny holdingu został sprzedany trustowi inwestycyjnemu Blackstone Group. Całość oszacowano na 3 miliardy dolarów i przemianowano na Bumble.

Platforma internetowa może pochwalić się listą inwestorów, na której z dumą prezentowane są takie nazwy organizacji venture jak Greycroft, Accel czy Bessemer Venture Partners.

Jak przebiegła oferta publiczna rywala Tindera?

Firma planowała przyciągnąć 1.8 mld USD, umieszczając 50 lutego na giełdzie NASDAQ 37 mln akcji po 39-10 USD każda. Później cena wywoławcza akcji wzrosła do 43 USD. Tym samym do IPO Bumble przyciągnął 2.15 mld USD, zwiększając swoją kapitalizację do 8.2 mld USD.

Pieniądze wystarczą na spłatę części zadłużenia i pokrycie wydatków związanych z IPO.

Czy pierwsze transakcje zakończyły się sukcesem?

11 lutego akcje Bumble (NASDAQ: BMBL) zamknęły sesję na poziomie 70.31 USD, rosnąc o 63.5%. Następnego dnia wzrosły o 7.32% do 75.46 USD.

Najnowszy najmłodszy miliarder, który zarobił na własną rękę

Po debiucie giełdowym założycielka i dyrektor generalna Bumble Whitney Wolfe Herd została najmłodszym miliarderem, który sam zdobył swój kapitał. Jak podaje Forbes, posiada 11.6% akcji serwisu randkowego, co po debiucie wynosi 1.6 mld USD.

Podsumowując

Internetowa platforma randkowa o nazwie Bumble weszła na NASDAQ i zebrała prawie 20% więcej niż planowano przez IPO - 2.15 miliarda zamiast 1.8 miliarda USD. W pierwszych dniach handlu kurs akcji spółki wzrósł z 43 do 75.46 USD

Udana oferta publiczna pomogła założycielce aplikacji nie tylko znaleźć się na liście kobiet-miliarderów, ale także stać się najmłodszym miliarderem, który sam zarobił. Myślę, że to dobry początek, a jak myślisz?


Materiał przygotowany przez

Jest guru poszukiwania i demonstrowania ukrytych możliwości i wglądu w rynek. Pisze o wszystkim, co może zainteresować inwestora: akcjach, walutach, indeksach i różnych sferach biznesowych. Jest „w” od 2019 roku.