Kryzysy to zawsze dobry moment na zakup akcji. W takich momentach akcje spółek zostają wyprzedane i mają dobry potencjał wzrostu. Trudne jest to, że kryzysy zdarzają się dość rzadko, raz na 7-10 lat, podczas gdy my chcemy częściej sprzedawać akcje po apetycznych cenach.

Dobrzy dla tych, którzy wolą kupować udziały w upadkach, są politycy, którzy mają tendencję do ingerowania w interesy firm, wyrządzając im nieodwracalne szkody. W takich okolicznościach inwestorzy decydują się na zminimalizowanie ryzyka i rozpoczęcie sprzedaży akcji nawet tych spółek, które z reformami nie mają nic wspólnego.

Chiny zakazują płatnej edukacji pozalekcyjnej

To właśnie dzieje się obecnie w Chinach. Rząd postanowił poprawić sytuację demograficzną i zwiększyć dzietność. Obecnie za złą demografię obwiniają płatne zajęcia pozalekcyjne, które pomagają studentom przygotować się do wstąpienia na prestiżowe uczelnie.

Według rządu płatne kształcenie pozaszkolne jest zagrożeniem dla kraju, ponieważ z takich usług mogą skorzystać bogatsi rodzice, a z czasem może pogłębić przepaść między bogatymi a biednymi, dając tym pierwszym przywileje w zdobywaniu wyższego wykształcenia.

Podjęta decyzja ma poprawić sytuację demograficzną: im mniej pieniędzy rodzice wydają na edukację jednego dziecka, tym więcej dzieci może być w rodzinie. To jednak tylko teoria i dopiero czas pokaże, jak to działa w praktyce.

W efekcie firmom świadczącym prywatne usługi edukacyjne zabrania się pozyskiwania środków za pośrednictwem IPO, a firmom, które mają obcokrajowców w swoim kapitale, mają czas na oczyszczenie się z zagranicznych pieniędzy. Lekcje pozalekcyjne oraz zajęcia przedszkolne w weekendy i święta są teraz całkowicie zakazane.

Akcje chińskich firm edukacyjnych straciły na wartości

Działania podjęte przez rząd spowodowały spadek akcji trzech największych firm edukacyjnych w kraju. Innymi słowy, rząd po prostu zabił rynek edukacji komercyjnej.

Akcje TAL Education Group (NYSE: TAL) spadły o 95%, akcje New Oriental Education & Technology Group (NYSE: EDU) - 90% и Gaotu Techedu (NYSE: GOTU) - 97%.
Akcje Grupy Edukacyjnej TAL (NYSE: TAL) spadła o 95%, akcje New Oriental Education & Technology Group (NYSE: EDU) - 90% и akcje Gaotu Techedu (NYSE: GOTU) - 97%.

Akcje TAL Education Group (NYSE: TAL) spadły o 95%, akcje New Oriental Education & Technology Group (NYSE: EDU) - 90% и Gaotu Techedu (NYSE: GOTU) - 97%. Jest wysoce prawdopodobne, że w końcu firmy mogą zostać wycofane z giełdy.

Rząd stara się uspokoić inwestorów

Wydarzenia te sprawiły, że inwestorzy byli nerwowi, a wielu z nich pospiesznie pozbyło się akcji innych chińskich spółek, nawet tych nie mających związku z edukacją. Ilustruje to spadek chińskiego indeksu giełdowego CSI 300 do minimów od października 2020 r.

Spadek chińskiego indeksu giełdowego CSI 300 do minimów od października 2020 r.
Spadek chińskiego indeksu giełdowego CSI 300 do minimów od października 2020 r.

Zdając sobie sprawę ze skali powstałego problemu, rząd próbował uspokoić inwestorów, obiecując, że reforma dotknie jedynie edukacji. Urzędnicy pospieszyli na spotkanie z przedstawicielami największych banków inwestycyjnych w celu wstrzymania wyprzedaży akcji. Na zakup akcji Ludowy Bank Chin wydał 4.6 mld USD.

Jeśli spojrzysz na wykres CSI 300 pokazany powyżej, zobaczysz niewielki efekt wlania 4.6 mld USD: notowania rosły przez dwa dni. Ale jak zareagują gracze rynkowi? Czy wykorzystają tymczasowe odbicie, aby zamknąć swoje pozycje z mniejszymi stratami?

Opieka zdrowotna i nieruchomości są atakowane

Problemy nie ograniczają się jednak do sfery edukacji. Jak wiecie, giełda żyje oczekiwaniami i przypuszczeniami. Jeśli rząd chiński rzeczywiście chce poprawić sytuację demograficzną, nie poprzestanie na reformach edukacyjnych. System opieki zdrowotnej również może być zagrożony.

Dostępność usług zdrowotnych dla obywateli o skromnych dochodach jest również ważnym czynnikiem płodności. Sektor nieruchomości podąża za ochroną zdrowia, stąd kryzys dotknął również tych sfer.

Podsumowując, działania rządu szybko spowodowały, że inwestycje w chińskie aktywa stały się toksyczne, tak że wszyscy ich pożądają lub się ich pozbywają. Na przykład Cathie Wood, słynna menedżerka trustu Ark Invest, sprzedała akcje chińskich firm technologicznych.

Czy naprawdę powinniśmy sprzedawać chińskie akcje?

To, co zrobiła Cathie Wood, nie jest tak naprawdę instrukcją. Na przykład wcześniej sprzedała akcje Virgin Galactic ze stratą trzy tygodnie, zanim wzrosły trzykrotnie.

Pamiętajcie o marcu 2020 r.: szalejący koronawirus, wszędzie kwarantanny, zamknięte granice, spadające indeksy giełdowe. Kto zainwestowałby w takich okolicznościach? A jednak marzec okazał się najlepszym czasem na inwestycje.

Z chińskimi akcjami sprawy mogą wyglądać tak samo. Tutaj jednak należy minimalizować ryzyka i wykluczać z inwestycji te sfery, które są związane ze wzrostem demograficznym.

Politycy wywołali histerię na giełdzie, a nawet akcje dochodowych i obiecujących spółek nieco spadły, choć nie tak bardzo, jak byśmy tego chcieli. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że rynek chiński jest ogromny, a działające tam firmy będą nadal zwiększać swoje przychody.

Jeśli spojrzysz na sytuację z innego punktu widzenia, reforma zaoszczędzi ludziom pieniądze, które wydawali na edukację, a pieniądze te nie wyparują z systemu, ale raczej zostaną wydane na inne cele, takie jak podróże czy zakup samochodu. Zresztą z doświadczenia wiem, że podróżowanie z trójką małych dzieci nie jest w żaden sposób wakacjami, a kupno auta, na które w każdej chwili można wskoczyć i zabrać całą rodzinę na wieś, to przyzwoita decyzja. Ogólnie rzecz biorąc, szanse na to, że Chińczycy wrzucą swoje zaoszczędzone pieniądze do słoika są bardzo małe.

Dlatego w tym przypadku spójrz na dochodowe i obiecujące firmy produkujące samochody elektryczne. Ich akcje cieszą się dość dużą popularnością, ale ogólna negatywna sytuacja na chińskim rynku akcji również je pogorszyła, czyniąc akcje bardziej atrakcyjnymi dla inwestycji.

Raporty producentów samochodów elektrycznych

Trzy chińskie firmy produkujące samochody elektryczne – NIO (NYSE:NIO), Li Auto (NASDAQ:LI) i Xpeng (NYSE: XPEV) – cieszą się ogromną popularnością wśród inwestorów, a na giełdzie zdarza się czasem, że akcje popularnych firmy rozwijają się bez względu na ogólną negatywną sytuację na rynku. Świetnym przykładem jest Tesla: jej akcje rosły od 9 lat, mimo że firma stała się rentowna zaledwie dwa lata temu.

Jeśli chodzi o NIO, Li Auto i Xpeng, ich raporty kwartalne zawsze imponowały nam wzrostem sprzedaży, więc w żaden sposób nie możemy nazwać ich finansowo niestabilnymi.

NIO Inc

W czerwcu NIO zdołało sprzedać 8,803 auta elektryczne, czyli o 20% więcej niż miesiąc wcześniej, aw II kwartale sprzedaż wyniosła 2 aut elektrycznych, podwajając się w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Co więcej, firma ma imponujący wolny przepływ pieniędzy w wysokości 7.2 mld USD (ponad 2,000% wzrostu w porównaniu do ubiegłego roku). W takich okolicznościach zadłużenie w wysokości 5.2 mld USD nie wygląda aż tak przerażająco.

Li Auto Inc

W czerwcu Li Auto trzykrotnie zwiększyło sprzedaż, a liczba dostarczonych aut sięgnęła 7,713 pojazdów. W II kwartale sprzedaż wzrosła o 2% w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Wszystkie zobowiązania firmy osiągnęły 166 mld USD, a swobodny przepływ środków przekracza 1.2 mld USD.

Xpeng Inc

Xpeng nie pozostaje w tyle: podaje 6,565 15 samochodów elektrycznych sprzedanych w czerwcu, czyli o 2% więcej niż w poprzednim miesiącu. W II kwartale podaż samochodów elektrycznych wzrosła o 439% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku i wyniosła 17,398 XNUMX pojazdów. Wolny przepływ pieniędzy jest dwa razy większy niż wszystkie zobowiązania firmy.

Swobodne przepływy pieniężne i umiarkowane zobowiązania oznaczają, że firmy te mogą swobodnie inwestować w moce produkcyjne.

Lawina giełdowa objęła sektor samochodów elektrycznych

Chińskie władze krytykowały płatną edukację pozalekcyjną od początku roku i od tego czasu udziały TAL Education, New Oriental Education i Gaotu Techedu spadały.

Na początku lipca stało się jasne, że rząd będzie działał surowo. Akcje spółek edukacyjnych zaczęły szybciej spadać, przejmując inne akcje, w tym także producentów samochodów elektrycznych.

Od 1 lipca akcje NIO spadły o 30%, akcje Li Auto o 28%, a akcje Xpeng o 29%.

Od 1 lipca akcje NIO spadły o 30%, akcje Li Auto o 28%, a akcje Xpeng o 29%.
Od 1 lipca akcje NIO spadły o 30%, akcje Li Auto o 28%, a akcje Xpeng o 29%.

Gdyby sytuacja była inna, moglibyśmy pomyśleć, że rynek samochodów elektrycznych pogrąża się w kryzysie, ale ten rynek jest jeszcze bardzo młody i nie może w ogóle dostać się do kryzysu. Jedynym problemem producentów samochodów elektrycznych jest brak półprzewodników, ale popyt na samochody elektryczne stale rośnie i trudno sobie wyobrazić, kiedy mógłby zwolnić.

Jeśli to nie kryzys, a popyt na produkt stale rośnie, to sytuację tę należy interpretować jako korektę trendu wzrostowego. A korekta to właśnie czas na zakup akcji.

Zamykanie myśli

Oczywiście rząd chiński działał bardziej niż odważnie i teraz wkłada cały wysiłek w uspokojenie inwestorów, którzy stracili dużo nerwów i pieniędzy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Nadszedł czas, aby uporządkować sprawy.

Na szczęście rynek samochodów elektrycznych pozostał nietknięty. Widząc konsekwencje bezpośredniej ingerencji w biznes, rząd raczej nie pogorszy sytuacji kolejnymi zakazami. Co więcej, rynek samochodów elektrycznych to coś przyjaznego środowisku, co jest światowym trendem. Z tego punktu widzenia sektor ten powinien być jedynie wspierany w rozwoju.

Podsumowując, jeśli weźmiemy pod uwagę inwestycje w chińskie firmy, producenci samochodów elektrycznych to dobry wybór.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Prawdziwymi akcjami można handlować na platformie R Trader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie transakcyjnej w wysokości 0.25 USD. Możesz także wypróbować swoje umiejętności handlowe w Platforma R Trader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex.com i otwórz konto handlowe.


Materiał przygotowany przez

Na rynku finansowym jest od 2004 roku. Od 2012 roku handluje akcjami na amerykańskiej giełdzie oraz publikuje artykuły analityczne na giełdzie. Aktywnie uczestniczy w przygotowywaniu i prowadzeniu webinariów edukacyjnych RoboForex.