Latem 2020 roku Epic Games rzuciło wyzwanie gigantom technologicznym Apple (NASDAQ: AAPL) i Google (NASDAQ: GOOG), pozywając ich. Utrudnieniem był monopol stworzony przez te firmy i prowizje, które pobierają za zakupy w App Store i Google Play. Pozew mógł nie być jasny, ale Apple i Google usunęły aplikację Fortnite ze swoich sklepów, ponieważ programiści zadzwonili do klientów, aby płacili bezpośrednio firmie Epic. W każdym razie Epic Games rozpoczęło wojnę z gigantami technologicznymi.

W tamtym czasie trudno było uwierzyć, że Epic Games odniesie jakikolwiek sukces. Apple i Google wydają miliony dolarów na lobbowanie swoich interesów, więc spór może trwać latami. Jednak rok później widzimy, że Apple idzie na pewne ustępstwa, pozwalając programistom dać użytkownikom własne opcje płatności.

Jak to zagraża Apple w przyszłości? Czy firma rzeczywiście jest gotowa rozdać miliony dolarów rywalom? Czy warto w nią inwestować? Ten artykuł może dać kilka odpowiedzi.

Epic Games może wygrać z Apple w sądzie

Zacznijmy od tego: nie ma jeszcze orzeczenia sądu w sprawie Apple vs Epic Games. Apple podjął próbę rozstrzygnięcia sporu z grupą deweloperów. Problem polega na tym, że pozew zbiorowy i pozew z Epic są opracowywane przez jednego i tego samego sędziego. W takich okolicznościach Epic ma duże szanse na wygraną.

Dlaczego Apple poszedł na ustępstwa?

Korea Południowa nakłada ograniczenia na Apple i Google

Ogólnie rzecz biorąc, ostatni tydzień był pełen wydarzeń dla gigantów technologicznych. Wydaje się, że istnieje trend przeciwko monopolom, więc wszyscy starają się ugryźć.

We wtorek rząd Korei Południowej uchwalił ustawę, która położyła kres niekwestionowanej kontroli Play Market i App Store nad aplikacjami. Apple i Google nie mogą już używać tylko własnych systemów płatności w sklepach z aplikacjami; nie mogą też usuwać aplikacji ani zawieszać rejestracji, jeśli programista korzysta z alternatywnego systemu płatności. To pierwszy taki przypadek na świecie i sygnał, że monopole tracą kontrolę nad sytuacją.

Irlandia nakłada grzywny na Facebooka

Korea Południowa ograniczyła się jedynie do projektu ustawy, natomiast Irlandia poszła dalej. Rząd nałożył grzywnę na WhatsApp (należy do Facebooka (NASDAQ: FB)) w wysokości 225 mln euro za nieprzejrzyste wykorzystywanie danych użytkowników.

Projekt ustawy, który umożliwił nałożenie tej grzywny, został uchwalony trzy lata temu, ale wyszedł na jaw dopiero dzisiaj. Sytuację pogarsza fakt, że inne kraje europejskie nalegały na podwyższenie grzywny. Prawo pozwala ukarać kraj za 4% jego globalnych dochodów. Dla irlandzkiego budżetu to pokaźna suma. Zachowanie krajów europejskich pokazuje, że są gotowe walczyć z monopolami, a kary mogą być wysokie.

Teraz jest czas, kiedy gospodarka wychodzi z pandemii, ale ożywienie spowalnia, podczas gdy giganci technologiczni podnieśli swoje dochody do wzlotów podczas pandemii. Nadszedł czas dzielenia się tak długo, jak firmy generują ogromne sumy dochodów. Na przykład roczne przychody Apple wynoszą 347 miliardów USD, czyli tylko o 30 miliardów USD mniej niż PKB Irlandii.

USA i Australia dołączają do walki z monopolami

Po wiadomościach o projekcie projektu w Korei Południowej usłyszeliśmy, że Ministerstwo Sprawiedliwości USA przygotowuje drugi pozew antymonopolowy przeciwko Google. Pierwszy z nich został złożony w październiku 2020 r. Australia również zdecydowała się wziąć udział w tegulingu biznesu Apple i Google i zaczęła rozważać nowe przepisy, które regulowałyby działania firm w zakresie płatności.

Awans na Apple, Google i Facebook jest dostępny na całym świecie. Sytuacja sprawiła, że ​​Apple poszedł na ustępstwa na rzecz deweloperów, ponieważ czekanie może kosztować więcej.

Inwestorzy poparli decyzję Apple

W sumie decyzja wydawała się logiczna. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na informację o uregulowaniu sporu z deweloperami, a akcje spółki zbliżyły się do swoich rekordowych poziomów. Ponadto japoński Komitet Sprawiedliwego Handlu wstrzymał dochodzenie przeciwko Apple. Wcześniej podejrzewał Apple o naruszenie przepisów antymonopolowych poprzez zmuszanie użytkowników do płacenia za usługi w aplikacjach. Śledztwo rozpoczęło się w 2016 roku i zakończyło dopiero teraz, gdy Korea Południowa dała przykład reszcie świata. Japonia potrzebowała czasu na zebranie dowodów.

Co się teraz dzieje z dochodami Apple?

Firma zarabia miliardy dolarów na prowizjach w App Store. W 2020 r. zarobiła na prowizjach 22 mld USD, ale to tylko 8% jej całkowitych przychodów. Decyzja o przejściu na koncesje nie oznacza, że ​​firma całkowicie straci zyski z segmentu, ponieważ wielu użytkowników z przyzwyczajenia będzie nadal płacić za pośrednictwem App Store. Kwestia bezpieczeństwa jest tutaj również kluczowa, a bezpieczeństwo płatności jest priorytetem Apple i Google.

Możemy więc mówić jedynie o możliwym obniżeniu prowizji do konkurencyjnych poziomów lub zmniejszeniu zysku z prowizji w związku ze spadkiem liczby takich transakcji.

Apple poważnie obniży płatności tylko wtedy, gdy zobaczy na horyzoncie poważnego konkurenta. Jeśli zwrócisz się do przypadkowej osoby na ulicy, gdy gra ona na swoim telefonie na przystanku autobusowym, wymieni ona tylko dwa sklepy z aplikacjami: App Stora i Play Market. Oznacza to, że na horyzoncie nie ma poważnych rywali dla tych dwóch.

W sumie decyzja podjęta przez Apple nie będzie miała poważnego negatywnego wpływu na dochody firmy.

Jak nadrobić utracony dochód?

Według ostatniego raportu, Apple przeznacza 79% swoich przychodów na sprzedaż gadżetów i akcesoriów, a 21% na świadczenie usług. Przychody z usług rosną szybciej niż ze sprzedaży gadżetów, co oznacza, że ​​ten sektor działalności firmy rozwija się szybciej i zawiera potencjał do dalszego wzrostu przychodów. Może to zrekompensować prawdopodobną utratę zysku z prowizji. W tym przypadku mamy na myśli przychody z płatnych reklam. W 2020 roku reklamy cyfrowe przyniosły Apple’owi około 2 mld USD.

W maju firma dodała dodatkowe płatne reklamy do strony wyszukiwania w App Store. W przyszłości przychody z reklam można zwiększyć, współpracując z innymi aplikacjami, które nie są jeszcze tak aktywnie zarabiane przez Apple. Są to Apple Maps, Apple News, Apple TV+, Apple Fitness+, Apple Arcade, Apple Music i iCloud. Eksperci twierdzą, że do 2025 r. tego typu przychody wzrosną z 2 do 20 mld USD, co stanowi 9% przychodów firmy.

Według raportu w ekosystemie Apple jest 700 milionów płatnych subskrybentów. W ciągu roku liczba ta wzrosła o 150 milionów osób (co jest marzeniem Netflixa). To ogromna baza klientów, która tworzy popyt na towary i usługi Apple.

Biorąc pod uwagę powyższe, spadek przychodów z App Store nie wygląda na globalny problem, potencjalnie szkodliwy dla całego giganta technologicznego.

Jak ta wiadomość wpłynęła na kurs akcji Apple?

Teraz spójrz na wykres akcji spółki. Początek minionego tygodnia był niesamowity: akcje wzrosły o 3%. Potem usłyszeliśmy o Korei Południowej, USA i decyzji samego Apple. Każda wiadomość była interpretowana jako negatywna, potencjalnie szkodliwa dla dochodów spółki, a kurs akcji spadał, ale za każdym razem następnego dnia transakcje otwierały się po wyższej cenie niż dzień wcześniej. Innymi słowy, inwestorzy nie zinterpretowali wydarzeń jako zagrożenia dla stabilności finansowej i wykorzystali spadek jako szansę na zakup akcji.

Analiza techniczna akcji Apple
Analiza techniczna akcji Apple

Czy cena akcji Apple może spaść?

Akcje notowane są powyżej 200-dniowej średniej kroczącej, co oznacza, że ​​istnieje trend wzrostowy. Jednak cytaty są dość dalekie od MA iw takich okolicznościach prawdopodobnie zaczną się poprawiać. Ten scenariusz jest wspierany przez poziom oporu, na którym obecnie notowane są akcje. Zresztą nie próbuj zarabiać na sprzedaży akcji.

Po pierwsze, spadek będzie sygnalizowany odbiciem się od linii oporu i dalszym oderwaniem się od linii wsparcia na 150 USD. Wtedy mogą spaść tylko do 140 USD. Nie jest to jednak zdarzenie prawdopodobne. Powodem jest zachowanie inwestorów.

Kiedy pojawiły się negatywne wiadomości o spółce, spadki zostały odkupione podczas sesji giełdowej. Jeśli akcje spadną poniżej 150 USD, wiele osób zdecyduje się zainwestować w spółkę lub kupić więcej akcji Apple.

Analiza techniczna akcji Apple
Analiza techniczna akcji Apple

Spadek może więc szybko się zatrzymać, nie osiągając 140 USD. Jeśli więc nastąpi korekta, powinieneś kupić akcje Apple zamiast próbować zarabiać na spadku.

Zamykanie myśli

O śledztwach antymonopolowych przeciwko Apple, Google i Facebookowi usłyszymy niejednokrotnie. To zachwyci inwestorów, prowokując najbardziej emocjonujących graczy do sprzedaży swoich akcji.

Apple ze swoją armią fanów liczącą 700 milionów użytkowników znajdzie sposób na odrobienie spadku przychodów z prowizji z App Store poprzez monetyzację swoich aplikacji. Nie zapominajmy, że firma planuje wejście na rynek samochodów elektrycznych i wydaje miliardy na skup akcji. W II kwartale 2 r. firma wydała na niego 2021 mld USD. A to jedyny z trzech gigantów technologicznych, który wypłaca dywidendy.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Prawdziwymi akcjami można handlować na platformie R Trader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie transakcyjnej w wysokości 0.25 USD. Możesz także wypróbować swoje umiejętności handlowe w Platforma R Trader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex.com i otwórz konto handlowe.


Materiał przygotowany przez

Na rynku finansowym jest od 2004 roku. Od 2012 roku handluje akcjami na amerykańskiej giełdzie oraz publikuje artykuły analityczne na giełdzie. Aktywnie uczestniczy w przygotowywaniu i prowadzeniu webinariów edukacyjnych RoboForex.