Najnowszy raport kwartalny potwierdził silne uzależnienie Facebooka od reklam. Zgodnie z nim 98.3% przychodów firmy od kwietnia do czerwca 2021 r. pochodzi z reklam. Stąd wszelkie zmiany w tym sektorze powodują, że akcje firmy Marka Zuckerberga spadają.

Pod koniec lipca, gdy Facebook informował o wynikach poprzedniego kwartału, ostrożnie zgłaszali obawy, że w drugiej połowie roku wyniki finansowe spółki mogą się pogorszyć. Notowania Facebooka (NASDAQ: FB) od razu spadły, spadając o 4% do 358.32 USD na koniec sesji.

Już wtedy niektórzy wymieniali giganta technologicznego Apple jako winnego za wydarzenia. Spróbujmy dowiedzieć się, jak to się dzieje, że firma z Cupertino wpływa na biznes najsłynniejszego na świecie portalu społecznościowego i jego notowania.

Przed czym Facebook ostrzegał swoich inwestorów?

22 września Facebook potwierdził swoją prognozę na drugą połowę roku i dodał, że spadek będzie jeszcze większy niż oczekiwano. W najbliższym czasie wyniki finansowe każdego kwartału będą się pogarszać po tym, jak Apple wprowadził poważne ograniczenia w korzystaniu z danych osobowych swoich klientów.

Na swoim oficjalnym blogu Facebook komentuje, że między innymi nowa polityka prywatności Apple znacznie utrudniła ocenę skuteczności reklam targetowanych. To sprawiło, że reklamodawcy byli głęboko niezadowoleni. W niektórych przypadkach wyniki konwersji prezentowane są z błędem 15%.

Tego samego dnia na NASDAQ akcje Facebooka zamknęły się spadkiem o 3.99%. Cena akcji osiągnęła 343.21 USD, co jest najniższym poziomem w lipcu. W trakcie sesji giełdowej 22 września najniższa cena wyniosła 340.69 USD.

Na czym polegają ograniczenia?

Dzięki nowej polityce prywatności właściciele urządzeń Apple mogą udzielać lub nie zezwalać aplikacjom na śledzenie ich aktywności. Wcześniej takie informacje jak lokalizacja, statystyki korzystania z tej lub innej aplikacji, obecność niektórych aplikacji na urządzeniu, ukryty adres e-mail, IDFA itp. były zbierane przez iOS domyślnie i przekazywane innym firmom, w tym Facebookowi.

Inne firmy mogą dostarczać użytkownikom bardziej precyzyjne, spersonalizowane i pilne reklamy dzięki tej masie danych. Innymi słowy, były to idealne warunki do wysokiej konwergencji, a co za tym idzie wysokich dochodów.

Czy rzeczywiście chodzi o prywatność?

Apple zachowuje się tak, jakby bezinteresownie chronił prywatność swoich klientów; na Facebooku są jednak pewni, że jak zwykle chodzi o pieniądze. Financial Times ocenia rynek reklam internetowych na 350 miliardów dolarów rocznie. Apple atakuje rywali nowymi ograniczeniami, które służyły do ​​zarabiania na danych użytkowników.

Teraz sieć społecznościowa nie będzie mogła sprzedawać reklam po zwykłych cenach, ponieważ trudno będzie je uznać za ukierunkowane. Apple z kolei jest w bardzo wygodnej sytuacji, która przypomina monopol.

Podsumowując

22 września Facebook potwierdził, że w nadchodzących kwartałach wyniki finansowe firmy pogorszą się ze względu na trudne czasy jej działalności reklamowej. Winę za to ponosi firma Apple, a mianowicie nowa polityka prywatności, która znacznie utrudnia zbieranie wielu danych od użytkowników Apple. Akcje sieci społecznościowej wykazały natychmiastową negatywną reakcję, tracąc prawie 4% i spadając do 343.21 USD.

Więcej o Facebooku na blogu R


Materiał przygotowany przez

Jest guru poszukiwania i demonstrowania ukrytych możliwości i wglądu w rynek. Pisze o wszystkim, co może zainteresować inwestora: akcjach, walutach, indeksach i różnych sferach biznesowych. Jest „w” od 2019 roku.