Pod koniec zeszłego tygodnia i na początku tego, kwestia uprawy oleju Brent wypełniła nam głowy po brzegi. Ceny rzeczywiście rosną, czemu towarzyszą głośne prognozy. Dowiedzmy się, co jest przyczyną tego, co się dzieje i czego się spodziewać po cenach czarnego złota w najbliższej przyszłości.

80 USD za baryłkę Brent: nie widziano tego od 3 lat

28 września w ICE baryłka Brent osiągnęła podczas sesji ponad 80 USD, osiągając maksimum 80.75 USD. To był szczyt tego dnia. To niezwykle ważne, ponieważ takich wyników nie udało się osiągnąć od października 2018 roku.

Jednak transakcje zamykały się nie mniej dumnie – po 79.09 USD, czyli z niewielkim spadkiem o 0.55%. Wcześniej cena rosła przez pięć sesji z rzędu, od 21 do 27 września. Całkowity wzrost wyniósł 7.6%, z 73.92 USD do 79.53 USD za baryłkę.

Dzisiaj, kiedy przygotowywałem artykuł, negatywny trend się utrzymał, a cena osiągnęła 77.64 USD. Dla twojej informacji jest to spadek o 1.83%.

Co spowodowało wzrost ropy?

Eksperci twierdzą, że pierwszym powodem wzrostu czarnej ropy Brent są problemy z dostawami ropy z Zatoki Meksykańskiej. Huragan Ida wyrządził wiele szkód zakładom wydobywczym, a USA wciąż nie radzą sobie z nim. Według Bloomberga, wielkość produkcji w USA skurczyła się o ponad 30 mln baryłek i dopiero w 2022 r. będą mogły powrócić do dawnych poziomów produkcji.

Wszystko to dzieje się wraz ze zwiększonym zapotrzebowaniem na ropę. Zniesione niektóre środki kwarantanny, kampania szczepień przebiega sprawnie, inwestorzy przechodzą z „brudnych” na „zielone” źródła energii, a ceny gazu gwałtownie rosną, co sprawia, że ​​rezerwy ropy szybko się wyczerpują, twierdzą eksperci. Według Bloomberga rezerwy ropy spadły do ​​wielkości sprzed trzech lat.

Dla tych, którzy przegapili wiadomości o gazie: 28 września cena tysiąca metrów sześciennych gazu w UE po raz pierwszy w historii wzrosła o ponad tysiąc dolarów. Spodziewając się mroźnej zimy, kraje europejskie kupują nie tylko gaz, ale i węgiel. W rezultacie tona węgla kosztuje 1,000 USD, podobnie jak w 1,000 roku. W Rotterdamie cena kontraktów terminowych na węgiel wzrosła w ciągu jednej sesji giełdowej o 200%, tj. o 2008 USD za tonę.

Jakie są perspektywy?

Mediana prognoz na koniec roku to 77 dolarów za baryłkę, ale eksperci Goldman Sachs spodziewają się większego wzrostu w ciągu najbliższych kilku miesięcy – do 90 dolarów. W Bank of America mówią, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy ceny ropy mogą osiągnąć nawet 100 dolarów, jeśli zima okaże się wyjątkowo mroźna.

Jeśli chodzi o popyt na czarną ropę w dłuższej perspektywie, sprawdź prognozy OPEC. W Organizacji mówią, że do 2026 r. dzienne zapotrzebowanie wzrośnie o 13.8 mln baryłek, osiągając 104.4 mln baryłek dziennie. Jak wiadomo w 2020 roku wynosił on 82.5 baryłki dziennie. Od 2035 r. wartość będzie spadać i do 99 r. osiągnie 2045 mln baryłek dziennie.

Ponadto OPEC oczekuje, że do 2046 r. ropa pozostanie istotną częścią światowego bilansu energetycznego. W 2020 r. ropa pochłonęła 30% światowego zużycia nośników energii. Do 2025 r. osiągnie 31%, a do 2045 r. – 28%, mówią eksperci.

Podsumowując

Na początku tygodnia ceny ropy naftowej po raz pierwszy od 80 r. osiągnęły 2018 USD za baryłkę. Przyczyn takiego wzrostu było kilka. U progu mroźnej zimy rosną również kontrakty terminowe na inne węglowodory – gaz i węgiel.

OPEC prognozuje, że światowe zapotrzebowanie na czarną ropę będzie się stopniowo zmniejszać do 2045 r., ale surowiec zachowa znaczną część rynku nośników energii.

Więcej o oleju na blogu R


Materiał przygotowany przez

Jest guru poszukiwania i demonstrowania ukrytych możliwości i wglądu w rynek. Pisze o wszystkim, co może zainteresować inwestora: akcjach, walutach, indeksach i różnych sferach biznesowych. Jest „w” od 2019 roku.