Zakaz legalnego kupowania niektórych towarów i usług, na które wciąż jest popyt, stwarza doskonałe warunki do rozwoju szarej strefy. Choć nielegalnie, zaspokaja popyt na zakazane towary i usługi. Tymczasem rząd nie czerpie zysków z tej komercyjnej działalności.

Jeśli szkody wyrządzone przez korzystanie z tych towarów i usług są mniejsze niż szkody wynikające z zakazu, rząd stopniowo je usuwa. Kwestia krzywdy jest dość często filozoficzna, podczas gdy kwestia legalizacji zawsze dotyczy finansów.

Kiedy szara strefa osiąga imponującą skalę miliardów dolarów, rząd nie może oprzeć się pokusie liczenia ewentualnych zysków z opodatkowania, jeśli ta sfera zostanie zalegalizowana.

Porównaj legalizację marihuany i zakładów sportowych online

W październiku 2018 r. Kanada zalegalizowała używanie marihuany. Następnie firmy w związku z tym produktem przeprowadziły IPO, a ich stany magazynowe ceny poszybowały w górę o tysiące procent.

Istnieje inny sektor, który ma znacznie mniej przeszkód w rozwoju niż sektor konopi, a są to zakłady online. W tym samym 2018 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zniósł zakaz prowadzenia zakładów, co oznacza, że ​​każdy stan może teraz samodzielnie regulować tę działalność.

W przypadku legalizacji marihuany sytuacja w USA jest odwrotna: niektóre stany zezwalają na jej używanie, ale na szczeblu federalnym zakaz nie został jeszcze zniesiony. Taki stan biznesu znacznie utrudnia inwestycje w tym sektorze.

Ocena rynku zakładów sportowych online

Federalny zakaz został zdjęty z zakładów online, teraz nadszedł czas, aby poszczególne stany zalegalizowały ten biznes. Obecnie działania te zostały zatwierdzone w 17 stanach, w których mieszka 36% ludności kraju. Inne państwa są w trakcie dyskusji, gotowe podjąć jakąś decyzję w najbliższej przyszłości.

Do naszkicowania skali wystarczy kilka cyfr. Według American Gaming Association (AGA) w 2018 roku na amerykańskim szarym rynku zakładów online postawiono zakłady o wartości 150 mld USD. Oczekuje się, że w 2022 r. wielkość rynku osiągnie 500 mld USD.

Pod koniec 2019 roku jedna z największych firm na rynku gier sportowych, zakładów i hazardu online DraftKings Inc. (NASDAQ: DKNG) przeprowadziła IPO poprzez połączenie z Diamond Eagle Acquisition Corp.

Jej notowania zaczęły powoli rosnąć, a zaledwie 3 miesiące później cena akcji podwoiła się. Jednak ponownie zaczęły spadać i wkrótce powróciły do ​​poprzednich poziomów.

Co wiemy o DraftKings

Firma DraftKings została założona w 2012 roku i początkowo oferowała klientom wirtualne gry w baseball. Dopóki zakłady online były nadal nielegalne, firma zaczęła organizować turnieje online.

Użytkownicy tworzą zespół fantasy i bawią się ze sobą. Aby wziąć udział w grach, użytkownicy muszą uiścić opłatę w prawdziwych pieniądzach. Zwycięzca z kolei otrzymuje prawdziwą nagrodę, na którą składają się opłaty. Firma pobiera 10% każdej opłaty.

W 2013 r. DraftKings wypłaciło 50 mln USD nagród. W ciągu roku do listy rozgrywek dodała piłkę nożną, hokej i baseball. W 2014 roku DraftKings stało się drugą co do wielkości firmą oferującą gry sportowe online. W tym samym roku kupił konkurencyjnego DraftStreeta, zwiększając bazę klientów o 50%.

DraftKings wchodzi na rynek UE

W 2015 roku firma weszła na rynek brytyjski, zdobywając licencję na działalność bukmacherską. Rok później otrzymał licencje w całej UE.

Firma postanowiła opanować cały rynek i zdecydowała się na fuzję z FanDuel, drugą co do wielkości firmą w segmencie. Jednak amerykańska Federalna Komisja Handlu zablokowała handel. W 2018 r. DraftKings stała się pierwszą amerykańską firmą oferującą legalne zakłady sportowe online.

Dlaczego akcje DraftKings wzrosły o 600%

W marcu 2020 r., kiedy indeksy giełdowe spadały, akcje DraftKings zaczęły rosnąć. Jak pamiętacie, w tym czasie rozpoczęła się pandemia COVID-19. Podczas pandemii inwestorzy zauważyli różne firmy świadczące usługi online. To zainteresowanie sprawiło, że akcje DraftKings wzrosły o 600%.

Kiedy środki kwarantanny stały się mniej restrykcyjne, inwestorzy pospieszyli z pozbyciem się tych akcji. Nikt nie próbował sprawdzić, czy firma ma potencjał do dalszego rozwoju i czy tak bardzo zależy im na pandemii. W 2022 r. trend się nasilił, więc teraz akcje DraftKings kosztują mniej więcej 2 lata temu.

Partnerzy DraftKings

W 2020 r. DraftKings ogłosiło współpracę z Entertainment and Sports Programming Network (ESPN). To międzynarodowy kanał sportowy należący do Walt Disney Company (NYSE: DIS). Zgodnie z umową DraftKings integruje się z programami studyjnymi kanału.

W marcu 2021 roku firma podpisała jeszcze jedną umowę – z amerykańskim operatorem telewizyjnym Dish Network. Zgodnie z umową aplikacje DraftKings Sportsbook i Daily Fantasy zostaną zintegrowane z platformą DISH TV Hopper.

Umowy te, wraz z dalszą legalizacją biznesu bukmacherskiego w różnych stanach, pozwoliły firmie na zauważalną poprawę sytuacji finansowej. Z raportu za IV kwartał 4 r. wynika, że ​​przychody firmy wzrosły o 2021% do 190 mln USD w ciągu 473 lat.

Blokady w większości się skończyły, ale przychody firmy wciąż rosną. Nie sprawdziły się więc obawy inwestorów, że po pandemii spółka nie będzie w stanie dalej się rozwijać.

Jason Robins, dyrektor generalny DraftKings, ogłosił publicznie, że inwestorzy, którzy teraz sprzedają akcje jego firmy, będą później żałować całego życia. Robins nigdy jednak nie kupił akcji swojej firmy – akcje insider pokazują to dość jednoznacznie.

Analiza techniczna akcji DraftKings

Akcje DraftKings są notowane w ciągu 200 dni Średnia ruchoma, co wskazuje na trend spadkowy. 50-dniowa średnia krocząca jest również wyższa od ceny, bez żadnych dowodów na odwrócenie. Co więcej, 11 marca notowania przebiły się poziom wsparcia przy 17 USD w dół, co oznacza możliwość dalszego spadku.

Pierwszą oznaką odwrócenia w górę będzie oderwanie się od 50-dniowego MA i odporność za 25 USD.

Wykres cen akcji DraftKings
Wykres cen akcji DraftKings

Zamykanie myśli

Pełna legalizacja zakładów sportowych online w USA z pewnością przyczyni się do wzrostu przychodów DraftKings. Dopóki rynek ten szybko się rozwija, spółka nie musi nawet zwiększać swojej obecności na rynku: wykresy cen akcji będą rosły.

W tych okolicznościach prognoza kierownictwa mówiąca, że ​​w dłuższej perspektywie roczne przychody firmy mogą sięgnąć 6-9 mld USD, nie wygląda aż tak nierealnie.

Jednak przed podjęciem decyzji o zainwestowaniu w DraftKings lepiej byłoby poczekać, aż wykres pokaże dowody na wzrost, rosnący w ciągu 50-dniowego MA i poziomu oporu 25 USD.

Inwestuj w amerykańskie akcje z RoboForex na korzystnych warunkach! Prawdziwymi akcjami można handlować na platformie R StocksTrader od 0.0045 USD za akcję, przy minimalnej opłacie transakcyjnej wynoszącej 0.5 USD. Możesz również wypróbować swoje umiejętności handlowe w Platforma R StocksTrader na koncie demo, po prostu zarejestruj się na RoboForex i otwórz konto handlowe.


Materiał przygotowany przez

Na rynku finansowym jest od 2004 roku. Od 2012 roku handluje akcjami na amerykańskiej giełdzie oraz publikuje artykuły analityczne na giełdzie. Aktywnie uczestniczy w przygotowywaniu i prowadzeniu webinariów edukacyjnych RoboForex.